Materiały pochodzą z : Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej im. Franciszka Becińskiego w Radziejowie, zdjęcia z albumu "Redecz Krukowy i okolice. Kraina prastara" Tom II, wydanego przez Janusza Borkowskiego.


FRANCISZEK BECIŃSKI




    Franciszek Beciński urodził się 5 września1897 r. w Pilichowie jako syn Walentego, rolnika kilku morgowego gospodarstwa i Jadwigi z Krysiaków. Od najmłodszych lat Franciszek ze względu na trudną sytuację materialną rodziny pracował przy wypasie bydła, m.in. u swoich dziadków w Dąbiu Kujawskim. Umiejętność czytania i pisania posiadł dzięki matce,"w zimowe wieczory, obarczona licznymi obowiązkami, uczyła nas sztuki czytania i pisania na kamiennej tabliczce, przędąc len na skrzypiącym kołowrotku"- pisał o matce.
Wielki wpływ na ukształtowanie młodego charakteru wywarł ks. Henryk Koławski, który utworzył w Dąbiu bibliotekę dla parafian. Wypożyczona z biblioteki "Trylogia" Henryka Sienkiewicza wywarła na młodzieńcu duże wrażenie. "Był to mój bodaj największy wstrząs duchowy. Przeistoczyłem się w nowego innego człowieka" - napisał po latach. W latach 1912-1917 uczył się kowalstwa w Sędzinie, by po powrocie do rodzinnej wsi założyć niewielki warsztat kowalski. Chęć zdobywania wiedzy zaspokajał na zajęciach Koła Samokształceniowego, założonego w 1917 r. w Byczynie. Był tam także współorganizatorem Kółka Rolniczego i Ochotniczej Straży Pożarnej . W 1919 r. został powołany do 9 pułku strzelców konnych. Po odbyciu szkolenia w warszawskiej szkole podchorążych znalazła się na froncie. Walczył m.in. na Wołyniu pod Dubnem. Dwukrotnie uciekał z niewoli. Po powrocie z wojska w 1922 r poślubił Stanisławę Krysiak z Kwilna i na zakupionej w Byczynie ziemi założył warsztat kowalski. W Byczynie także realizował swoje pasje społecznikowskie pełniąc honorowo funkcje bibliotekarza miejscowej biblioteki, aktywnie działając w Kole ZMW, zespole teatralnym i publikując w gazetce "Czyn" swoje pierwsze opowiadanie. W 1925 r. został prezesem nowo powstałej Kasy Oszczędnościowo-Pożyczkowej im Franciszka Stefczyka, rok później współorganizował Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół".
Pierwszy wiersz Becińskiego pt. "Brzask" ukazał się na łamach "Dziennika Kujawskiego" w marcu 1926 r. dzięki poleceniu lekarza z Dobrego - Romana Gutowskiego. W dodatku oświatowo-społecznym do tegoż czasopisma - "Piast"- wielokrotnie drukowano utwory poety z Pilichowa. W 1934 r. w poznańska Drukarnia Rolnicza Jana Kuglina wydała pierwszy tomik poezji - "Modraki i maki z kujawskich równin". W 1935 r. został opublikowany tom opowiadań i nowel - "Smętnice ziemi". Kolejne przedwojenne lata poświęcił Beciński reportażom, wspomnieniom, felietonom i etnograficznym opowiastkom - "Jak się tańczy kujawiaka", "Kujawski świat czarów", które to ukazywały się w "Dzienniku Kujawskim". W tej samej gazecie od wiosny do jesieni 1938r. publikowano w odcinkach powieść - " Wieś na zakręcie drogi". Jesienią 1939 r. poeta wstąpił do ZWZ - AK i przyjął pseudonim "Grażyna". Przez całą wojnę pracował w Dobrem w cukrowni, co uchroniło go od wywózki na przymusowe roboty do Niemiec. W 1940 i 1943r. r. uniknął groźby rozstrzelania przez Niemców, a w 1945 r. przez NKWD - za udział w wojnie polsko-bolszewickiej. Po zakończeniu II wojny światowej Franciszek Beciński nadal pracował w cukrowni w Dobrem, a od 1959 r. potrzeba wykształcenia dzieci zmusiła poetę do ponownego zajęcia się kowalstwem. Cały jednak wolny czas poświęcał pisaniu i nawiązywaniu kontaktów z redakcjami i środowiskami literackimi Kujaw i Pomorza W 1963 roku został ponownie odkryty , a Kujawsko Pomorskie Towarzystwo Kulturalne przyznało Mu stypendium literackie i wydało tomik wierszy pt. "Liść z polnej gruszy", w którym znalazły się wiesze pisane w latach 1932-1938. Dziesięć lat później to samo Towarzystwo publikuje kolejny tomik wierszy poety pt. "Melodie ziemi " obejmujący twórczość lat 1967-1973. Utwory poety z Kujaw znalazły także swoje miejsce w opracowanej przez Jana Szczawieja "Antologii współczesnej poezji ludowej". Za tymi publikacjami szły wyróżnienia i stypendia także Ministerstwa Kultury i Sztuki, zamienione w 1974 roku na rentę twórczą. Poecie nie dane było jednak cieszyć się nią długo. Zmarł 3 lipca 1975 roku w Pilichowie i został pochowany na cmentarzu w Byczu.
W 1993 roku staraniem Miejskiej Biblioteki Publicznj w Radziejowie został wydany tomik wierszy - "Z dnia wczorajszego", opracowany przez syna poety Adama , polonistę lubranieckiego liceum. Utwory w nim zawarte powstawały w różnym czasie i poświęcone są m.in. ofiarom Katynia, powstańcom warszawskim i ofiarom strajku gdańskiego z grudnia 1970 roku. W tomiku tym poeta dał także najmocniej wyraz swym uczuciom religijnym. W 1996 roku staraniem Dobrzyńsko-Kujawskiego Towarzystwa Kulturalnego i Towarzystwa Miłośników Kujaw w Radziejowie zostało opublikowane jedyne sceniczne dzieło poety - "Wesele na Kujawach" , w którym podkreślał wartość tradycji wiejskiej - wierzeń, obrzędów, zwyczajów, opowieści i pieśni kujawskich. Z inicjatywy Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej w Radziejowie został także wydany w 2004 r. "Wybór Poezji" obejmujący utwory pisane w latach 1931-1950 oraz powieść " Pochód Czarnego Krzyża" stanowiącą zapiski wojenne poety.
W dowód wdzięczności dla "piewcy Kujaw" mieszkańcy ziemi kujawskiej uczcili pamięć Franciszka Becińskiego czyniąc Go patronem Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej w Radziejowie, Publicznego Gimnazjum w Radziejowie, Zespołu Szkół Liceum Ogólnokształcącego w Lubrańcu, Szkoły Podstawowej w Paniewie i rodzinnym Pilichowie. Pod patronatem Franciszka Becińskiego odbywa się także w Inowrocławiu i Radziejowie (przemiennie co rok) Konkurs Recytatorski oraz organizowany przez Miejską i Powiatową Bibliotekę Publiczną w Radziejowie Ogólnopolski Konkurs Literacki.







Nad niżem nadgoplańskim.

Nad niżem nadgoplańskim jest cicho, jest smutno
- - w zadumie, przygnębiony oracz swój prowadzi pług...
ani bydło się pasie - - ani lnu nie suszą na płótno,
- jakby ludzie wymarli i odszedł od nas sam Bóg.

Stoją ogromne topole... lśni na drogach błoto...
Swoja tu jest ziemia. Dorodna. Dawna jest - -
Omotały się miedze, wsie, przedziwną znów tęsknotą!
... tędy szedł święty Wojciech, niosąc pierwszy chrzest.

Tędy szedł Chrobry! Mocarnie szedł wtedy i zbrojnie;
wieki swój kładły długo władny dziejów czas - - -
... i orano tu i siano, koszono czasu żniw spokojnie -
na porębach, z pni, - nowy wciąż wyrastał las.

Pola te pachniały miodem, żywicą lasu, świeżym sianem,
- od sadów, owocem, wiśniowy z daleka lśnił się plusz;
ogromna ziemia wzdychała do słońca nad ranem -
by lec znów - uznojona - w zachodnich kobiercu zórz.

I było cicho. Było pogodnie - w sytoście dnie się przędły,
gdy człek za pszczeli, Boży, uważał się jeszcze rój ...
Młody włos dziś bieleje... dzieciom twarze powiędły -
rozpaczą, skargą kończy człowiek codzienny znój.

Nad Gopłem, Nad Notecią, Wartą - u Wisły koryta,
biły dzwony w świątyniach przez długi tysiąc lat - - -
Była Ojczyzna... wolna... w samodział lniany okryta
- - krwią, pługiem ryty był na niej każdy dziejów ślad!

Nad niżem nadgoplańskim jest cicho, jest smutno
- - w zadumie, przygarbiony oracz swój prowadzi pług...
ani bydło się pasie - - ani lnu nie suszą na płótno,
- jakby ludzie wymarli i odszedł od nas... Bóg!


O wsi moja !...

Legendą są snute tęsknoty i dzieje,
Które cię do snu kładą i budzą o świcie;
Gdy ciałem szukasz chleba, duchem tkwiąc w błękicie
Pytasz, czy też wschód słońca spełni twe nadzieje ...

Kończę o tobie pieśni... Wrócę do nich może,
Kiedy głuszę pustynną wiosna rozzieleni
I kiedy w każdym sercu błyśnie snop płomieni,
A miłość bratnia wzbierze jak szumiące morze.

Na izb ścianach nie znajdziesz zbroic antenatów,
Herbów, buław hetmańskich, senatorów w rodzie,
Pergaminów królewskich, zdobycznych bułatów!

Zasług wsi nikt nie liczył - to bańki na wodzie.
Dziś - gdy nie masz tytułu lub pieniędzy wora,
Myśl ludzka i pamięć dla ciebie nieskora - !


Rok 1921 F.Beciński (z lewej) w wojsku Rok 1923 biblioteka w Byczynie,F.Beciński z przyjaciółmi Rok 1933 F.Beciński z uczennicami z liceum "Urszulanki i siostrą zakonną."

Powrót do strony głównej